Parkowanie przy ośrodku zdrowia: nasz wniosek i odpowiedź urzędu
Problem zna każdy, kto próbował podjechać do przychodni po godzinie dziewiątej rano. Parking przy Gminnym Ośrodku Zdrowia jest zajęty od świtu i stoi pełny do popołudnia, bo służy jako darmowy parking „parkuj i jedź” dla osób dojeżdżających koleją do Warszawy. Pacjenci – w tym osoby starsze, z niepełnosprawnościami i rodzice z małymi dziećmi – nie mają gdzie stanąć blisko wejścia.
Co napisaliśmy
W wniosku nr 11/2026 zarząd osiedla Ołtarzew opisał sytuację i zaproponował konkretne rozwiązanie: strefę parkowania z ograniczeniem czasu, obsługiwaną przez parkomaty.
- Pierwsze 90 minut bezpłatnie po pobraniu biletu z parkomatu – tyle, ile realnie zajmuje wizyta u lekarza.
- Każda kolejna godzina wyraźnie płatna, tak żeby całodniowe parkowanie przestało się opłacać.
Zwróciliśmy też uwagę, że parking przy aptece jest pełny już po godzinie 9.00, a po południu znalezienie miejsca w okolicy graniczy z cudem.
Co odpowiedział urząd
Odpowiedź podpisał Zastępca Burmistrza Dariusz Skarżyński, 26 maja 2026 roku. Urząd nie zgodził się na parkomaty, ale zapowiedział inne rozwiązanie:
- Na drodze wewnętrznej odchodzącej od ul. M. Konopnickiej, przy wejściu do rejestracji, staną znaki „MIEJSCA PARKINGOWE TYLKO DLA PACJENTÓW PRZYCHODNI”.
- Parking przy aptece pozostaje ogólnodostępny – w odpowiedzi wskazano wprost, że jest przeznaczony między innymi dla mieszkańców dojeżdżających do Warszawy.
- Zmiana organizacji ruchu na tej ulicy będzie możliwa dopiero przy okazji budowy ścieżki rowerowej.
- Urząd zadeklarował, że będzie starał się eliminować całodniowe parkowanie, ale musi to robić w granicach prawa.
Nasza ocena
To krok w dobrą stronę, ale nie rozwiązanie. Znak „tylko dla pacjentów” działa wtedy, gdy ktoś go egzekwuje – bez kontroli Straży Miejskiej pozostanie tabliczką, którą kierowcy nauczą się ignorować. Będziemy więc pilnować dwóch rzeczy: czy znaki faktycznie staną i czy pojawią się kontrole.
Druga sprawa to sedno problemu: dopóki w okolicy stacji nie powstanie prawdziwy parking „parkuj i jedź”, kierowcy będą szukać miejsc tam, gdzie są – czyli pod przychodnią i pod apteką. Wrócimy do tego tematu przy okazji rozmów o parkingach wzdłuż ul. Kamińskiego i o przejęciu przez gminę terenów kolejowych.
Jeśli widzicie, że sytuacja pod przychodnią się zmienia – na lepsze albo na gorsze – dajcie znać. Konkretne obserwacje mieszkańców są w takich pismach warte więcej niż nasze ogólne opisy.